„Globalne związki – porzucone przyjaźnie…” – tak nazywa się jedna z ekspozycji w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta, którą 27 stycznia odwiedziliśmy z ekipą z English Café. I kolejny raz okazało się to strzałem w dziesiątkę.
O czym wszyscy marzymy? O bliskości, rozmowie i świecie, w którym różnorodność łączy, a nie dzieli. Wystawa zaprasza do spojrzenia na współczesną Polskę jako przestrzeń otwartą na wiele głosów, języków, tożsamości i doświadczeń. Miejsce, w którym różnorodność nie jest problemem, ale warunkiem wspólnego życia. Ekspozycja prezentuje zarówno dokumenty historyczne, jak i prace współczesnych artystów oraz artystek z różnych stron świata.



I dokładnie takie wartości są nam bliskie w JRS-ie. Razem z migrantami i uchodźcami tworzymy opowieść o dobru – krok po kroku, rozmowa po rozmowie. A skoro mowa o konwersacjach i o English Café, to nie było nasze pierwsze wyjście „na miasto”. W grudniu odwiedziliśmy Muzeum Warszawy, gdzie nasz przewodnik Krzysztof Sójka zorganizował prawdziwy quizowy show… oczywiście po angielsku!
Bo w English Café wszystko dzieje się w języku angielskim. Nasze multi-kulti towarzystwo – Ukraińcy, Białorusini, Syryjczycy, Nigeryjczycy i przedstawiciele wielu innych narodowości – radzi sobie w konwersacjach coraz lepiej. To dowód na to, że styl i metody pracy, które wraz z naszymi wolontariuszami Iryną Kravchuk i Kizzy przygotowujemy z wyprzedzeniem, naprawdę działają. A do tego jest mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy!



W świecie pełnym napięć, zła i niepokoju, takie miejsce jak English Café pozwalają choć na chwilę złapać oddech, zapomnieć o problemach i po prostu… być razem. Nawet w tak srogą zimę, jak ostatnio, może być ciepło i przytulnie.
Marta Pazdej







