7 lutego br. spora grupa uchodźców z Ukrainy, Białorusi, Syrii i innych krajów odwiedziła Muzeum Ikon w Warszawie – niezwykłe miejsce przy ul. Lelechowskiej, mieszczące się w budynku dawnej kotłowni i będące filią Muzeum Warszawskiej Metropolii Prawosławnej.
Zima sezonu 2025–2026 zapisze się w pamięci jako długa, mroźna i naprawdę śnieżna.
Ale w JRS-ie nikt nie myśli o odwoływaniu wycieczek, wręcz przeciwnie! Uznaliśmy, że to idealny czas na muzea. Tym razem przyszła nam ochota… na Ochotę.
Wnętrze muzeum skrywa także unikatową, prawosławną kaplicę św. Grzegorza Peradze, świętego pochodzenia gruzińskiego. Ciepło przywitał nas kustosz muzeum, Pan Witalij Michalczuk, który nie tylko oprowadził nas po ekspozycji, ale też barwnie opowiedział o historii prawosławia w Polsce, powstaniu muzeum i prezentowanych zbiorach. Pan Witalij jest absolwentem Prawosławnego Seminarium Duchownego, Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, archeologii oraz doktorantem filozofii na UW i to było naprawdę czuć w jego opowieściach.



Obecna wystawa poświęcona jest 100-leciu polskiej prawosławnej autokefalii, uchwalonej w 1924 roku i ogłoszonej rok później. Dowiedzieliśmy się m.in., jaką rolę odegrał Metropolita Dionizy oraz cała plejada wybitnych postaci, które współtworzyły i rozwijały prawosławie w Polsce. Wśród nich byli także profesorowie pochodzenia ukraińskiego: Iwan Ohijenko, Ołeksandr Łotocki, Wasyl Bidnow, Dmytro Doroszenko i wielu innych.
Ideą muzeum jest pokazanie, że ikona może inspirować sztukę współczesną, łącząc kulturę, naturę i wiedzę. I widać to na każdym kroku. To miejsce naprawdę żyje: funkcjonuje tam czynna kaplica, w której odbywają się nabożeństwa, a obok tradycyjnych elementów wystroju można zobaczyć ikony Grzegorza Zinkiewicza, prace Studium Ikonograficznego w Bielsku Podlaskim, reprodukcje fresków Jerzego Nowosielskiego oraz projekty witraży Adama Stalony-Dobrzańskiego. W drugiej części muzeum prezentowane są także projekty cerkwi Jerzego Uścinowicza i oryginalne witraże Stalony-Dobrzańskiego.



Dawna kotłownia, która kiedyś ogrzewała kaloryfery, dziś grzeje ludzkie serca. Za to wyjątkowe spotkanie ogromnie dziękujemy Ewuni Frąckowiak, dzięki której mogliśmy poznać tak inspirującego człowieka, jakim jest Pan Witalij Michalczuk. Tym razem nasz etatowy przewodnik Krzysztof Sójka wystąpił w roli słuchacza, który wspólnie z podpisaną poniżej organizatorką zadbali o poczęstunek dla gospodarza i uczestników wycieczki.












Marta Pazdej
